Jeszcze wczoraj wstałem  z poczuciem, że dzień będzie piękny,
wspaniały…

Popołudniu dopadła mnie burza z piorunami, akurat, gdy słuchałem tej nuty..

Nie powiem, pasowało.

Tak poza tym, to dziś nie mam weny do pisania, ani humoru, ani..
no, źle się czuje.

Do zobaczyska w lepszym dniu..