Być siebie pewnym,
niczym swego cienia obecności.
Umieć się postawić,
nie mieć żadnych słabości.
Dotrzeć do sedna,
zmienić przeznaczenie.
Zastąpić pogardą,
uprzednie uwielbienie.
Zmieść mylące uczucia,
zostawić proste popędy.
Być doskonale idealnym,
poprawić wszelkie błędy.
Zdążać do każdego celu, 
po trupów sromotnej ofierze.
Zdobyć szczytów szczyty,
wybić się w nowej erze.
Nie zważać, nie baczyć,
na losu nadchodzące przeciwności.
Przeć silnie do przodu,
ku zaspokojeniu swej chciwości.
Dotrzeć zawsze tam, 
gdzie inni tylko śnili.
Wykonać wszystko to, 
czego inni nie uczynili.
Zostać wszystkim tym, 
czym nikt dotąd być nie zdołał.
Zdobyć każdą pozycję,
na którą nikt Cię nie powołał.
Samozwańczo, mocno
i straszliwie okrutnie.
Panoszyć pewnie się,
zawsze i wszędzie , butnie.
Lecz wszystko to,
na nic się człowiekowi zda.
Bo życie jest krótkie,
a w dodatku to tylko gra…