myrol

Zewnętrze osobowości

Wpisy z tagiem: nadzieja

Zegar…

1 komentarz

Papieros, za papierosem..
Dym unosząc się w różnokształtnych obłoczkach do góry,
leniwie odliczał czas.
Tak, po raz kolejny ten sam myk.
Po raz kolejny to samo zdanie.
Po raz kolejny płonne nadzieje ustąpiły miejsca oczekiwanemu
toku zdarzeń.
Siedział znów przed monitorem.
Tym razem w samej bieliźnie, przecież dopiero co brał prysznic.
Zmienił się ostatnio nieco.
Ostrzygł się na krótko, opalił..
Ale w środku pozostaje taki sam, coraz to bardziej wypalony.

Obiad jak zwykle bardzo mu smakował, choć przez ciągłe zapadanie 
w otchłań własnych myśli, znów kończył go jeść już zimnego.

Był zmęczony, naprawdę zmęczony.
Można by to poczucie całkowitej niechęci do robienia czegokolwiek,
do życia, wyjaśnić zmęczeniem po pracy, zrzucić na karb niewyspania…

Ale tak naprawdę czuł w środku, co się naprawdę dzieje.
Znów ta sinusoida…

Gdy tylko serce mu zapikało mocniej, a nadzieja powstała z grobu w którym
ją dawno umieścił, wtedy za sprawą znanych słów po raz kolejny stoczył się.

W kraju, gdzie tradycja umierała, a coraz młodsi ludzie byli deprawowani.
Tam, gdzie złe prawo niszczyło społeczeństwo, a wolność zniknęła zdałoby się na zawsze…
W tych warunkach dobijały go jeszcze uczucia, te małe, wredne iskierki,
Światełka w tunelu , jeszcze raz okazujące się pędzącymi na śmierć 
Nadziei pociągami..

Marzył o znalezieniu Tej Jedynej Ukochanej.
Lecz to widmo wciąż oddalało się i oddalało…

Marzył także o Wielkiej Polsce, wolnej od elementów niszczących nasz dumny naród, 
tak sponiewierany przez zawieruchę dziejową.
Ale choć bardzo chciał działać miał nikłą szansę.

Zgasł, pet z nadpalonym filtrem powędrował do popielniczki.
Minie jeszcze jakiś czas, po czym znów wyciągnie z paczki
kolejny drogi gwozdek do własnej trumny.

Pochwalę się nowym wierszem , ;D

Powiem, że jestem sobą, i tyle ;p

Oraz inne.

No to zaczynamy ;D

„Święte oburzenie”

Czym zawiniłem? Pyta się człowiek.
Że mnie spotyka taki ciężki los.
Czyżbym zgrzeszył , zepsuł cokolwiek?
Dlaczego akurat dla mnie taki cios..

Inni żyją na całego, uśmiechają się wesoło.
Cieszą się, radują , są pełni szczęscia.
Ja zaś smutny, czuje tylko pustkę wokoło.
Zaczynam w swej niedoli grać rolę więźnia.

Wielu tak narzeka, miast pomyśleć logicznie.
W przyrodzie nigdy nic nie ginie,
Więc muszą być i ludzie zdołowani psychicznie.
Pomyślcie, to wszystko samo minie!

Nie załamujcie się w czterech ścianach domu.
Cieszcie się wraz z innymi, ze wszystkiego.
Zamiast szlochać pod kołdrą , po kryjomu.
Idźcie za głosem serca, pragnienia swego.

Kto szuka , ten znajdzie, jak napisano w księdze.
A jak nie, to jego znajdzie inny człek.
Cała rzecz polega na wiary i nadziei potędze.
Tak właśnie zrodzi się w sercu na miłość lek.

Nie oburzajcie się na Boga i los uparty.
Bowiem nie wiecie co dobrego Wam zgotuje.
Jakie właśnie dla Was ma w rękawie karty.
Smęcąc, płacząc żaden z Was nic nie zwojuje.

Taak, a wiecie, co mnie przeraża w ludziach?
Przeraża mnie obojętność na krzywdę Ojczyzny,
Brak zainteresowania historią, odkrywaniem prawdy,
walką z zakłamaniem, wychowaniem społeczeństwa…

Zacytuje tutaj kumpla, którego danych nie podam, 
na hasło 

„mówię, jak masz czas i ochotę, to przejrzyj
na oczy, myśl sam, a nie patrz na propagandę .”

Odpowiedział:


„wole o tym nie myśleć wole przyjebać po
nosie”

Rozmowa dotyczyła poznawania historii naszego Kraju, 

A on woli przyćpać i się bawić..

Ręce opadają..

 
I jak Polska ma się odrodzić przy takich „obywatelach”…



A Ta piosenka mi się ostatnio mooocno spodobała ;)
Poprostu pięęękna ;D

No cóż.. dzisiaj zarzucono mi nieszczerość. 
Zabolało mnie to, czułem, że znowu kiedyś na gg coś 
zostanie źle odebrane/niedoczytane itp.

A co do nadziei , to jest, mam ją i nie oddam ;p


  • RSS