Sen to coś, co zdarza się każdemu z nas… 
Mi jednak od daaawna sny zdarzają się raz na pół roku…

Czym jest to spowodowane?
Może złym stylem życia?
 
A może po prostu za krótko sypiam?
Albo boję się śnić? 
W każdym razie już 2 razy zdarzyło mi się śnić sen który był później odtwarzany przez rzeczywistość… 

Raz było tak, że śniła mi się w sierpniu (ponad 4 lata temu)
lekcja matematyki.

Widziałem wyraźnie klasę , umeblowanie…

Nauczycielkę , tablicę , drobne szczegóły takie jak np porysowana ławka itp..

A w październiku …
Odbyła się lekcja…
Dokładnie widziana we śnie… 

Wcześniej widząc tą klasę powiedziałem kumplom o tym śnie.. 
A gdy wydarzyła się ta lekcja , to wiedziałem już.

To jeden z niewielu konkretnych przypadków , które szczegółowo pamiętam. 

W międzyczasie było mnóstwo podobnych wydarzeń..

Nie raz i nie dwa doświadczyłem Deja-vu.
A teraz…
Czekam na sen..

Sen ,który wskaże mi drogę.
Ten, który będzie mi drogowskazem .
 

Ale boję się jednego snu..
Śniłem i czułem się niesamowicie szczęśliwy … 
Miałem dziewczynę marzeń, która mnie również kochała..
Byliśmy razem…
 
A przebudzenie zburzyło mój mały raj…

Wróciłem do rzeczywistości w której jestem sam…
i mam sporo dylematów.

Śpijcie spokojnie.
a ja powalczę o proroczy sen :D