myrol

Zewnętrze osobowości

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Odwiedziny

Brak komentarzy

Taak, w ten weekend wybrałem się do Kudowy zdroju , do mojej poznanej na tym 
blogu Siostry ..
:D
Radości było co niemiara.
Spędziłem tam 2 dni, to zdecydowanie zbyt krótko, ale i tak ciesze się,
że  wreszcie się spotkaliśmy na żywo :)
Mam nadzieje, że za nie długo zwiedzę z nią Wrocław ;D
Ehh, udała mi się wycieczka , niema co – zwiedziłem poza tym twierdzę Kłodzko,
zawitałem do gór stołowych, oraz kaplicy czaszek.
;)
Łącznie zrobiłem moją fiestą 615km tam i spowrotem.
A teraz idę spać. bo jutro niestety praca ;o

W trasie…

7 komentarzy

No cóż ..
Dzisiaj pozbyłem się w kolizji drogowej lusterka i rdzy z nadkola ;)
I ubyło nieco mi funduszy w ten sposób..
Jutro nowe lusterko kupię na złomie, potem jadę zaraz auto przerejestrować..

Ahh, przejechałem moją pancerną terenową fiestą już ponad 2300km.
Przemierzałem lasy ( 40cm głębokie dziury w leśnej drodze- przejechałem bez problemu),
zwykłe drogi, górskie serpentyny( hah raz gps nas /4 osoby w aucie/ wiódł przez 
tak stromą drogę , pod górę, że tylko na „jedynce” dało się wyjechać :o )…

Lusterko po kolizji uszkodziło się tylko w części lustrzanej ;D
obudowa cała, hiehie..
A , że stało się to przed rozpoczęciem trasy, zaraz po godz 6:10,
to w auchanie kupiłem lusterko (takie jak nosi się w kosmetyczkach) 
i wstawiłem przyklejając szkotem do obudowy ;D
McGywer normalnie xD

Taak, planuje niedługo się do siostry przejechać <jupii>

„Wojna”

Brak komentarzy

Wojna, rzecz straszna,
Mówili,śmiało, walcz, idź na całość.
Młodość gnała nas w obcy kraj..
Były ordery, przemowy, nagrody..
Było słońce, były dziewczyny.
Potem było NIC.
Bo nic nie było jak dawniej.
Młodzieńcze marzenia zmazane krwią.
Bohaterstwo opłacone śmiercią.
Strach, ranni, łzy.
Było nam wielu, została garść..
Garść zmęczonych strzępów żołnierzy.
Bracia z oddziału,
bez szans na powrót.
Jedynie sami sobie rodziną..
Nie tak..
Nie tak to nam przedstawiali,
nie ginąć, lecz zwyciężać mieliśmy.
Nie bóg z nami, lecz to śmierć podąża.
Niema sił, co raz upadamy,
Lecz tkwimy na stanowisku.
Niepokonani, lecz poszarpani.
Niema ateistów, niepalących.
Królestwo za papierosa!
Umarł.. kolejny.
Śmierć wszędzie śmierć!
Bij, zabij, zastrzel go!
Lekarza!
Amputowali..
Do boju!
Za ojczyzne!
Umieramy opuszczeni..
Liczą na was!
Zapomnieli o nas..
Efektem kalecy, zimni towarzysze.
Niedola walki, radość z prostych rzeczy..
Gdzie ten świat . Normalny..
Tu śmierć i strach paraliżuje..
Każdy dzień wiecznością,
Każda noc męczarnią..
Bez wytchnienia, walczymy do zwyciężenia.
Biała flaga. Koniec.
Poddali się towarzysze śmierci..
Lecz ona podąża za nimi dalej..
Po latach w pamięci..
Nadal wybuchy, krew, krzyki..
Jak tu żyć , gdy wojna stała się domem..
a dom innym obcym światem..

Jeszcze wczoraj wstałem  z poczuciem, że dzień będzie piękny,
wspaniały…

Popołudniu dopadła mnie burza z piorunami, akurat, gdy słuchałem tej nuty..

Nie powiem, pasowało.

Tak poza tym, to dziś nie mam weny do pisania, ani humoru, ani..
no, źle się czuje.

Do zobaczyska w lepszym dniu..

Pochwalę się nowym wierszem , ;D

Powiem, że jestem sobą, i tyle ;p

Oraz inne.

No to zaczynamy ;D

„Święte oburzenie”

Czym zawiniłem? Pyta się człowiek.
Że mnie spotyka taki ciężki los.
Czyżbym zgrzeszył , zepsuł cokolwiek?
Dlaczego akurat dla mnie taki cios..

Inni żyją na całego, uśmiechają się wesoło.
Cieszą się, radują , są pełni szczęscia.
Ja zaś smutny, czuje tylko pustkę wokoło.
Zaczynam w swej niedoli grać rolę więźnia.

Wielu tak narzeka, miast pomyśleć logicznie.
W przyrodzie nigdy nic nie ginie,
Więc muszą być i ludzie zdołowani psychicznie.
Pomyślcie, to wszystko samo minie!

Nie załamujcie się w czterech ścianach domu.
Cieszcie się wraz z innymi, ze wszystkiego.
Zamiast szlochać pod kołdrą , po kryjomu.
Idźcie za głosem serca, pragnienia swego.

Kto szuka , ten znajdzie, jak napisano w księdze.
A jak nie, to jego znajdzie inny człek.
Cała rzecz polega na wiary i nadziei potędze.
Tak właśnie zrodzi się w sercu na miłość lek.

Nie oburzajcie się na Boga i los uparty.
Bowiem nie wiecie co dobrego Wam zgotuje.
Jakie właśnie dla Was ma w rękawie karty.
Smęcąc, płacząc żaden z Was nic nie zwojuje.

Taak, a wiecie, co mnie przeraża w ludziach?
Przeraża mnie obojętność na krzywdę Ojczyzny,
Brak zainteresowania historią, odkrywaniem prawdy,
walką z zakłamaniem, wychowaniem społeczeństwa…

Zacytuje tutaj kumpla, którego danych nie podam, 
na hasło 

„mówię, jak masz czas i ochotę, to przejrzyj
na oczy, myśl sam, a nie patrz na propagandę .”

Odpowiedział:


„wole o tym nie myśleć wole przyjebać po
nosie”

Rozmowa dotyczyła poznawania historii naszego Kraju, 

A on woli przyćpać i się bawić..

Ręce opadają..

 
I jak Polska ma się odrodzić przy takich „obywatelach”…



A Ta piosenka mi się ostatnio mooocno spodobała ;)
Poprostu pięęękna ;D

No cóż.. dzisiaj zarzucono mi nieszczerość. 
Zabolało mnie to, czułem, że znowu kiedyś na gg coś 
zostanie źle odebrane/niedoczytane itp.

A co do nadziei , to jest, mam ją i nie oddam ;p

Polityka?

1 komentarz

No, pora skończyć na jakiś czas z moimi zwierzeniami uczuciowymi, pora na politykę.. :>

Otóż, uważam się za patriotę i Nacjonalistę, za Narodowca.

Nie jestem faszystą, ani skinheadem..

Po prostu mam dosyć pseudo-rządów, oraz ich pseudo sukcesów..

Niby w naszym Pięknym kraju wszystko jest fajne..

Unia, brak granic, inwestorzy, prywatyzacja, liberalizacja, i inne..

Ale mało komu rzucają się w oczy fakty, takie jak to, że np na oficjalnej stronie
(http://www.wp.mil.pl/pliki/File/Wizja_SZRP_2030.pdf),
Wojska Polskiego można w pewnym PDF-ie przeczytać między innymi :

„(…)Operacje Sił Zbrojnych RP będą realizowane w ścisłej koordynacji z pozostałymi in-
strumentami systemu obronnego
. Ich celem będzie zapobieganie i neutralizowanie konflik-
tów lokalnych i regionalnych
, przeciwdziałanie międzynarodowemu terroryzmowi i zorgani-
zowanej przestępczości.
Siły Zbrojne RP będą stanowiły ważny składnik wojskowego i politycznego potencjału 
wspólnoty europejskiej i euroatlantyckiej
.(…)”

Oraz 

 ”(…)Międzynarodowy system bezpieczeństwa w perspektywie 2030 roku będzie 
zmierzał w kierunku wielobiegunowości. Jego osnowę będą tworzyły super-
mocarstwa o globalnych interesach
i posiadające własny potencjał ekono-
miczno – militarny do ich zabezpieczenia, grupa krajów o regionalnych i lo-
kalnych aspiracjach, a także ponadnarodowe bloki polityczno – militarne i re-
gionalne struktury bezpieczeństwa
. Istotną rolę w strukturze bezpieczeństwa
świata będą spełniały również komplementarne, w sensie funkcjonalnym i 
wzajemnie wspierające się instytucje zbiorowego bezpieczeństwa i współ-
pracy
.(…)”

„(…)5. Unia Europejska dzięki dalszemu rozszerzaniu, pogłębianiu integracji i sta-
łemu wzrostowi gospodarczemu utrzyma swoją pozycję na arenie międzyna-
rodowej. Unia Europejska będzie konfederacją państw ze wspólną walutą
i wspólną granicą zewnętrzną
. UE będzie podstawowym filarem polityki bez-
pieczeństwa i stabilizacji w Europie, a także stanie się globalnym aktorem  
w sferze polityki bezpieczeństwa.
6. Militarnym instrumentem polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Euro-
pejskiej będzie Euroarmia
, stanowiąca silny, europejski filar Sojuszu Północ-
noatlantyckiego. Będzie ona tworzona na bazie komponentów sił wojsko-
wych wydzielanych z poszczególnych państw członkowskich i podporządko-
wanych operacyjnie ponadnarodowemu, unijnemu dowództwu
. W jej skład
będą wchodziły również oddziały i pododdziały tworzone na bazie bezpo-
średniego naboru prowadzonego przez instytucje unijne.
7. Euroarmia w perspektywie 20-25 lat będzie posiadała zdolności operacyjne
niezbędne do autonomicznego planowania i prowadzenia pełnego spektrum
operacji wojskowych sięgających od operacji pokojowych i stabilizacyjnych 
do pełnoskalowych operacji wojskowych o wysokiej intensywności, realizo-
wanych zarówno na, jak i poza terytorium Europy. (…)”

 ”(…)9. Zasadniczymi czynnikami generującymi realne zagrożenia dla środowiska 
bezpieczeństwa międzynarodowego w pierwszych dekadach XXI wieku oraz
decydującymi o ich jakościowym i ilościowym poziomie będą: negatywne
skutki postępującej globalizacji, znaczący wzrost demograficzny w pań-
stwach afrykańskich i na Bliskim Wschodzie
, zmiany klimatyczne oraz ogra-
niczony dostęp do zasobów naturalnych. Będą to także rosnące dyspropor-
cje w poziomie życia pomiędzy bogatymi i biednymi
(…)
W niekorzystnych warunkach problemy te mogą stać się również 
przyczyną niestabilności i dezintegracji struktur państwowych oraz rozpadu
państw.(…)”

„(…)10. Czynnikiem destabilizującym międzynarodową sytuację polityczno – militarną
będą fale uchodźców i migracje ludności w obrębie danego państwa lub gru-
py państw.(…)”

A teraz moi drodzy sami osądźcie, co Wam przypominają hasła podkreślone na czerwono..

Mi kojarzą się jednoznacznie..

Euroarmia, fale uchodźców, operacje „pokojowe”, Wspólnie prowadzona polityka zagraniczna 
oraz gospodarcza, Konfederacja państw..

A gdzie jest Polska???

Nasz Kraj!

Decyzje wszelakie będą podejmowane wspólnie , demokratycznie..

Czytaj: będzie decydowała większość, wyłaniająca się z krajów unii,
A NIE NASZE PAŃSTWO JAKO SAMODZIELNY PRZEDSTAWICIEL
NARODU POLSKIEGO!!

Do tego neutralizowanie konfliktów lokalnych i regionalnych..

Wystarczy nazwać to pacyfikowaniem…

Już mi się coś widzi drugie ZSRR..
Tylko, że teraz nie będzie niczego w stylu Radia „Wolna Europa”..
Bo na całym świecie jest tak samo..
Panują niedawni Towarzysze..

Zapraszam szanownych Czytelników na Wikipedię..

Artykuły o historii Niemiec od czasów I wojny światowej do połączenia się RFN i NRD.

Co w nich widać?

Ano to, że np w 1945-1950r byli gestapowcy, szpiedzy, Generałowie
Wehrmahtu i inni trafili do urzędów tworzonych na wzór gestapo, itp.

A później?

Po dekomunizacji (pozornej) większość kadr , pamiętających jeszcze 
III rzeszę , bądź czasy gdy czerwoni niepodzielnie szerzyli marksizm, 
Pozostaje na ważnych stanowiskach w państwie..

W Polsce mamy Drodzy Czytelnicy to samo..

Popatrzmy:

Okrągły stół-> KOMPROMIS I BRAK ROZLICZENIA ZA KRWAWY REŻIM!!
Dalej.. -> PZPR->>> SLD>>inne… KOMUNIŚCI NADAL W PARLAMENCIE, RZĄDZIE!
Dalej.. -> Prywatyzacja, Kredyty, ->>> OKRADANIE POLSKI I NABIJANIE KABZY!!
Dalej.. -> Tolerancja, Homoseksualizm, Aborcja itp->>> NISZCZENIE POLSKIEJ KULTURY!
Dalej.. -> Unia, głupie oraz niekonkretne prawo->> DRUGIE ZSRR!!!!!!

Czy aby na pewno właśnie TEGO chcemy Drodzy Polacy??

Czy może ojczyzny, gdzie Prawo pozwoli nam żyć jak na Polaków we Własnym Kraju przystało?

Więc dlaczego nadal udajemy, że wybieranie ciągle tych samych (zamaskowanych)
karierowiczów i manipulatorów na stanowiska , coś zmieni??

No cóż , polecam samemu pomyśleć, szukać prawdy, a przede wszystkim, zanim się zgodzimy
na panującą nam miłościwie hałastrę komunistyczną, dużo o historii/polityce czytać!!

Bo bez wiedzy mogą nam wszystko wcisnąć..

:)

Działajmy, nie dajmy się!!

Radosna wieść obleciała świata progi.
Myrol gdzieś na minie zgubił obie nogi.
Granat f1, ruski obie ręce mu skrócił,
to los szczęście od Niego odwrócił.
Miast biegać po pracy do domu, 
szukał śmiercionośnego złomu..
I trafił na coś, co nie trwało w uśpieniu,
to coś poruszył i poczuł ból w goleniu.
Ten ból narastał, pęczniał , nabrzmiewał,
nie tego się Myrol , kopiąc spodziewał.
Teraz już z lasu nie wyniesie niczego,
zostanie tam , przy dole, odkryciu jego.
Nikt nie będzie o tym jakiś czas wiedział,
bo on nikomu, gdzie idzie nie powiedział.
Komórka zamilknie , na gg się nie pojawi,
bo w tym czasie przyroda jego ciało już trawi.
A jak już znajdą jego resztki, nad okopu krawędzią.
to wtedy będzie już problem z o jego życiu pamięcią.
Nikt nie wspomni , jakie on miał problemy, traumy.
Zapomną o jego samotności, poczuciu hańby.
Tak być może kiedyś się stanie, wydarzy.
Lecz póki co, o miłości się mu marzy.
Lecz marzenia raczej pozostaną niespełnione.
Bo nie znajdzie on sobie kandydatki na żone.
Tak więc z ryzykiem nie ma on strachu igrać.
Nawet, jeśli wie , jak łatwo jest z losem przegrać.

Tak, właśnie tak. 
Miałem tyle marzeń, zostało jedno..
kiedyś śniłem , że znajdę amunicję w lesie, że to , że tamto..
I jak dotąd się wszystko sprawdziło..

A o miłości śnię tylko przykre rzeczy, rozstania, odrzucenia, porzucenia, śmierci…
Raz, jedyny raz pamiętam jak śniło mi się, że byłem szczęśliwy, że siedziałem w fotelu,
a na moich kolanach siedziała Ona, wtulając się we mnie..

Przebudzenie po tym śnie bardzo bolało..
Nie chciałem wstawać, o nie, chciałem przyłożyć głowę do poduszki i wrócić tam.
Do krainy szczęścia, poczuć je, być spełnionym.

Ale czas rządzi się swoimi prawami i musiałem już wstawać.
sen nigdy się nie powtórzył..
W ogóle rzadko , bardzo rzadko śnię, ale to wina zaburzeń snu spowodowanych moim
trybem życia..
W końcu sen , po góra 5-6 godzin to niewiele..
a zdarza się , że i nie śpię czasem wogóle, albo tylko po 1-2 godzin.

Ehh..

Tatuaż

Brak komentarzy

Tatuaż będzie kolorowy, wielki lub raczej mały.
Zrobię sobie go niedługo , wyleję nań ból mój cały.
Nie chwały on emanacją będzie , a wnętrza mojego.
Przez całe dalsze życie, do śmierci, końca samego.
Nie liczę na zachwyty nad jego formą, ani nad treścią.
Zrobię go na prawym ramieniu, by żyć z widoczną boleścią. 
Przekazać nieco złego, wewnętrznego poczucia smutku.
Przetrwać nieco bólu, by wywnętrzyć swój ból do skutku.
Może ten pomysł mój jest z pozoru bezrozumny,szalony.
Ale co mi po rozumie, gdy nie będę mieć nigdy dzieci, żony?
Rozum mnie dawno opuścił, służy lepiej już komu innemu.
Mi pozostał tylko żal, bezsilne roztrząsanie gupich problemów.
Poszukiwać przestałem tego, czego mieć nie będę nigdy już.
A na półce z książkami , na moim życiorysie zalegnie kurz.
Nie wiem co z sobą dziś począć, a żyć jakoś przecież trzeba.
Nie wierzę już w kościół, a więc raczej nie pójdę do nieba.
Wiele zaprzepaściłem , jeszcze więcej czeka na moje błędy.
Lecz brnę dalej w porażkach, ślizgam wchodząc w zakręty.
Nie umiem pisać , nie umiem mówić, ani nawet śpiewać.
Więc się po prostu wytatuuję i nie będę nic już opiewać.
Wiele jeszcze się złego w moim życiu na pewno wydarzy.
Nieraz się jeszcze człowiek na różnych sytuacjach sparzy.
Tatuaż więc pozostanie świadkiem ponurej przeszłości.
Będzie wszędzie ze mną, aż w ziemi miękkiej złożę kości.

łza

1 komentarz

Popłynęła..

Cicha i niezauważalna.

Wielu jej nie dostrzegło,

nie zwróciło uwagi.

Z wolna zaczęła dążyć w dół.
Spłynęła z kącika oka..
Podążała po kształcie nosa.
By wreszcie oderwać się od niego. 
By poszybować przez krótką chwilę..

Ku podłodze, ku końcu.

Tap.

Rozbiła się na sto innych .

Cicha, niezauważalna i słona.

Będąca wyrazem niezmiernego cierpienia.

Wewnętrznej niemocy wobec świata.

Bólu i cierpienia,

którym nie zasłużyło się na nic.

Niby facetom nie wypada.

Tap. Tap. Tap.

Czasem nie leci rzeczywista kropla..

Lecz w duszy nadal słychać owe echo.

Tap. Tap. Tap. 
Człowiek rozpływa się ,

czuje rozczłonkowanie.

Tap. Tap.

Nie chce się nic.

A rozmowy tylko denerwują ,

bolą, ranią.

Tap.

To oczyszczenie, odrodzenie.

Co było, być musiało,

co będzie , nieuniknione.

Co boli, boleć musi.

Co cieszy, cieszy krótko.

Co rani, rani głęboko.

Co pamiętane, zaciera czas.

Co zapomniane, przypomni los.

Życie toczy się dalej,
a tymczasem …

Tap. Tap.. Tap…

No i cóż, po raz kolejny zawiedziony,
przez większość otoczenia opuszczony.
Otuchę znajduję tylko siebie oddawaniu,
już nawet nie chcę myśleć… O kochaniu.
I nie dla mnie jest szczęście się skrzące.
Dla mnie tylko myśli w głębi serca bolejące.
Nie mogę się skupić na życiu normalnym,
Pławiąc się ciągle w cierpieniu astralnym.
Jedynie pomaga mi dobro, dobro oddawane.
To, kiedy mogę kogoś pocieszyć nad ranem.
Wtedy, gdy najmniejszy uśmiech tam się pojawia.
Gdy jakieś złamane serce, powoli się naprawia.
Podczas rozmów, uśmiech , radosne zdania.
To, że wyzbywa się strachu, bojaźni , drania..
A gdy już dosyć długo pomagam i się łudzę,
to albo znajdzie się lepszy , a ja się nudzę.
Lub też po prostu , miłość swoje działa.
a dla mnie po raz kolejny samotność została…


  • RSS