Długo nie pisał , nie chciał wzbudzać kontrowwersji , jakich dostarczał regularnie przy wcześniejszych wpisach.
I pomimo tego, że nie może wielu rzeczy napisać wprost, to chciałby wiele wyrzucić z siebie…
Miniony czas dostarczył mu wielu dośiadczeń.
Wyłysiał nieco, przybrał na wadze, niestety nie tam gdzie chciał…
Chociaż uczestniczył w wielu szczytnych przedsięwzięciach, nadal nie czuje się spełniony.
Wie, że spełnienie czeka nań , tylko dręczy się myślami, „kiedy i czy wogóle przyjdzie” .
Nie jemu decydować, co przyniesie dzień następny.
Sobie może zawdzięczać tylko sukcesy i porażki dni poprzednich.
Czekać , jak to łatwo powiedzieć, z chaotycznych myśli wyłania się obraz, tego czego chce i tego czego otrzymuje…