myrol

Zewnętrze osobowości

Wpisy z okresu: 3.2013

Niedziela, dzień, w którym albo odpoczywał, albo aktywnie spędzał wolny czas.
Dzisiaj wypadło pół na pół, siedząc przed kompem znów czuł słowa pulsujące mu w głowie.
„Skądś to znam, znowu to samo”
Jego rozczochrane włosy układały się w totalny nieład, zupełnie jakby były odbiciem jego myśli.
Spojrzał na Gitarę.
Stoi taka zakurzona, nieruszana dłuższy czas.
A może gdyby umiał na niej grać?
Nie, to nie przyczyna, przyczyną zapewne jest on sam.
Słońce za oknem coraz intensywniej wołało go do lasu.
Jakoś nie miał nawet na to chęci.
Czas upływał , znikały orzechowe markizy. Jedna za drugą wędrowały w jego ustach.
Tyle planów, tyle uczuć…
Chciał by się udało, ale czuł podskórnie coś, co już znał.
Z bełkotu informacyjnego wyciągał pojedyńcze oznaki.
Czuł się zagubiony, a zarazem w kolejnej podobnej sytuacji.
Z najlepszego możliwego nastroju w jakim się obudził , nie pozostał nawet mglisty skrawek wspomnienia.
Przez twarz przebiegł mu nagły skurcz.
Nie golił się od przeszło tygodnia, wychodzi na to, że będzie miał rudawy zarost jeszcze dzień dłużej…

Długo nie pisał , nie chciał wzbudzać kontrowwersji , jakich dostarczał regularnie przy wcześniejszych wpisach.
I pomimo tego, że nie może wielu rzeczy napisać wprost, to chciałby wiele wyrzucić z siebie…
Miniony czas dostarczył mu wielu dośiadczeń.
Wyłysiał nieco, przybrał na wadze, niestety nie tam gdzie chciał…
Chociaż uczestniczył w wielu szczytnych przedsięwzięciach, nadal nie czuje się spełniony.
Wie, że spełnienie czeka nań , tylko dręczy się myślami, „kiedy i czy wogóle przyjdzie” .
Nie jemu decydować, co przyniesie dzień następny.
Sobie może zawdzięczać tylko sukcesy i porażki dni poprzednich.
Czekać , jak to łatwo powiedzieć, z chaotycznych myśli wyłania się obraz, tego czego chce i tego czego otrzymuje…


  • RSS