Dziś dostałem natchnienia.
Przed oczami mam
jelenia.
Pasie on się na łące pod lasem,
i tylko ogląda się za siebie
czasem,
jakby bał się , że zły myśliwy nadciąga…
Przeżuwa tak
i w dół ciekawsko
spodgląda.
Jak mrówka w trawie z ziarnami się krząta.
A mrówka zdziwiona tym i
przestraszona,
uciekła do mrowiska i leży jakaś stłamszona.
Królowa to
zobaczyła i sie zapytała:
Czy coś się tobie stało moja mała?
A mrówka jej na
to odpowiedziała,
że na zewnątrz na nią się patrzała,
Jakaś łeb ogromna,
jeleniowata cała..

Z dedykacją, dla najukochańszej siostry na świecie :*
Kropa, jesteś kochana ;)