Wierzba..
Drzewo piękne,
znak młodości.
Choć dumnie się pręży,
to brak jej miłości.
Nie złamie jej wiatr,
lecz ona pochylona.
Choć myśleć nie chce,
wciąż zamyślona.
I nie filozofie,
lecz własne życie rozważa.
Jak by była szczęśliwa,
stojąc u progu ołtarza.
Jak by się ona wtedy czuła,
spełniona.
Gdyby wędrówka serca,
była zakończona.
I rozpacza tak wierzba,
kolejny dzień z tysiąca.
Bo to jest wierzba.
Wierzba płacząca.